Jak oceniacie opowiadania albo scenariusze?

sobota, 18 czerwca 2016

Baekho (Nu'est)

Witamy :) Na początku chciałybyśmy podziękować za komentarze i mamy nadzieje , że będzie ich więcej :) Mamy dla was kolejny scenariusz , mamy nadzieje , że wam się spodoba :) Zapraszamy do czytania :)

***************




-Dlaczego nie mogę być szczęśliwa?- pytałaś sama siebie stojąc za barierką mostu. Spojrzałaś w górę . Śnieg, nigdy go nie lubiłaś , jednak w tamtej chwili było to coś pięknego - żegnajcie - powiedziałaś cicho puszczając się , leciałaś w duł z zamkniętymi oczami, aż wpadłaś do zimnej wody. Czułaś jak zaczynało brakować ci powietrza , a twoje ciało szybko traciło swoją temperaturę. Byłaś tak zdesperowana , że  nie próbowałaś nawet się ratować. Chciałaś tego.... chciałaś zakończyć swoje życie , które i tak było beznadziejne, nagle poczułaś jak czyjaś ręka chwyta cię za nadgarstek i ciągnie cię ku powierzchni wody. Twoje ciało było tak wychłodzone , że aż straciłaś przytomność. Obudziłaś się w nieznanym ci pomieszczeniu , rozglądnęłaś się i zdałaś sobie sprawę z tego że znajdujesz się w pokoju . Byłaś przykryta miękką kołdrą , spojrzałaś na ubrania , które miałaś na sobie , jednak nie mogłaś sobie przypomnieć jak się tu znalazłaś i skąd masz na sobie suche rzeczy. Powoli wstałaś z łóżka , podeszłaś do małego stolika na którym leżała mała kartka . Zaciekawiona podniosłaś ją i przeczytałaś jej zawartość .
" Dzień dobry, mam nadzieje ,że wszystko z tobą dobrze ..... nie wiem dlaczego tak postąpiłaś  , ale proszę abyś więcej tego nie robiła. Nie pytaj o mnie , nie zastanawiaj się kim jestem i nie szukaj mnie. Pamiętaj tylko , że ja zawsze będę blisko ciebie i zawsze cię uratuje. Twój anioł stróż"
- co? to jest co najmniej dziwne ....  jaki facet ratuje dziewczynę a potem znika?- zaczęłaś się głośno nad tym zastanawiać , nie wiedząc co o tym myśleć. Przeczesałaś dłońmi swoje długie włosy , założyłaś buty i wyszłaś z pokoju rozglądając się wokoło . Dopiero teraz dotarło do ciebie , że jesteś w hotelu . Zeszłaś po schodach i opuściłaś budynek , kierując się do mieszkania swojej przyjaciółki . Szłaś wolnym krokiem , aż po ok 15 min stanęłaś przed domem Sujin , bo tak miała na imię twoja przyjaciółka . Zadzwoniłaś do drzwi , które po chwili się otworzyły i staną w nich Dongho . Chłopak od zawsze ci się podobał i mogłaś powiedzieć , że go kochałaś . Nikt nie wiedział o uczuciach , jakimi darzyłaś brata swojej przyjaciółki. Dongho uśmiechnął się szeroko , gdy tylko cię zobaczył . Niepewnie odwzajemniłaś uśmiech , odwracając wzrok .
- O Cześć (T I) , wejdź.... Sujin zaraz przyjdzie , bo poszła do sklepu - wyjaśnił zapraszając cię do środka . Nie zareagowałaś na słowa chłopaka , tylko wpatrywałaś się w niego . Twój wzrok przeniósł się z twoich butów , na jego klatkę piersiową. Co prawda miał na sobie bluzę , ale była ona rozpięta pokazując tobie pięknie wyrzeźbiony abs .Mimowolnie się zarumieniłaś na widok jego nagiej klaty .
- Ej ! (T I) żyjesz?- spytał machając ci przed oczami , tym samym wyrywając cię z twojego zachwytu - wchodź szybciej bo mi zimno , a poza tym możesz się przeziębić- dodał chwytając cię za rękę i wciągnął do domu zamykając za tobą drzwi . Zaczęłaś zdejmować kurtkę i buty zerkając ukradkiem na chłopaka , który wszedł do swojego pokoju. Od razu skierowałaś się do kuchni , gdzie otworzyłaś lodówkę i nalałaś sobie soku do szklanki . W domu Sujin czułaś się jak u siebie. Od zawsze wchodziłyście do swoich domów , plądrując od razu lodówkę. Oparłaś się oblat pijąc swój sok , gdy nagle do kuchni wszedł uroczy chłopak , jednak tym razem nie miał na sobie bluzy.  Na jego widok zaczęłaś się krztusić  . Dongho widząc to podszedł do ciebie i poklepał po plecach
- niezdara- skomentował gdy tylko ci przeszło
- gdybyś nie paradował w samych spodniach to nic takiego by się nie stało - odpowiedziałaś zawstydzona , nabierając czerwonych rumieńców
- to na mnie nie patrz- rzucił spoglądając na ciebie
- taa.... myślisz że to takie proste? Jakbyś zareagował gdybym nagle weszła do kuchni w samej bieliźnie?- powiedziałaś podchodząc do niego
- ja bym nie zareagował , ale nie jestem pewien czy mój przyjaciel , także pozostałby obojętny - mówił coraz bardziej zmniejszając między wami odległość . Był tak blisko , że czułaś jego oddech na swojej skórze .
- jestem !!- usłyszeliście głos Sujin , od razu odskoczyliście od siebie jak poparzeni - o cześć (T I) - powiedziała z uśmiechem podchodząc do ciebie i dając ci buziaka w policzek
- muszę z tobą porozmawiać - rzuciłaś poważnym tonem , siadając na blacie kuchennym . Po chwili dołączyła do ciebie przyjaciółka . Dongho krzątał się po kuchni robiąc sobie kanapki .
- Dzisiaj znowu próbowałam .....no  wiesz - wyszeptałaś , na co Sujin tylko cię przytuliła. Wiedziała , że krzykiem i złoszczeniem się na ciebie nic nie zdziała. Wiedziała dlaczego tak bardzo chciałaś się zabić . Wiedziała że nie możesz się pogodzić ze śmiercią rodziców i młodszej siostry , którzy zginęli w pożarze. - i znowu nie wyszło .... ten sam chłopak , zawsze ten sam liścik, wszystko takie same . Nawet to że nigdy nie zobaczyłam jego twarzy , bo zawsze mdlałam. Zastanawiam się jak on wygląda i dlaczego ciągle mnie ratuje....Czy on za mną chodzi? Sujin pomóż mi w odnalezieniu go - powiedziałaś wstając z blatu . W tym momencie Dongho upuścił czajnik , który na szczęście był pusty.
- (T I) , ale po co chcesz go znaleźć ? Przecież sam powiedział , żebyś go nie szukała- mówiąc to co chwile zerkała na chłopaka za twoimi plecami- Gdy będzie chciał sam powie ci kim jest, prawda Dongho!!- powiedziała wyraźnie akcentując imię chłopaka
- dobra , może mi ktoś powiedzieć co tu się dzieje?-spytałaś zaskoczona ich zachowaniem
- ale nic się nie dzieje- odpowiedziała dziewczyna unikając z tobą kontaktu wzrokowego
- Dongho - odwróciłaś się w stronę chłopaka - o co tu chodzi? - spytałaś
- Co? Co ja? Ja nic nie wiem - odpowiedział unosząc ręce na wysokości klatki piersiowej
- znacie go?- spytałaś patrząc na nich z niedowierzaniem , żadne z nich na ciebie nie spojrzało - wy go naprawdę znacie..... Dlaczego nic nie powiedzieliście ? - zadałaś kolejne , jednak nie uzyskałaś odpowiedzi - no mówcie !!- krzyknęłaś ze łzami w oczach . Myśl że dwie najważniejsze dla ciebie osoby coś przed tobą ukrywają była nie do zniesienia- dobra nie chcecie mówić to nie ... sama się tego dowiem - po tych słowach wyszłaś z kuchni , ubrałaś się i wyszłaś z domu przyjaciółki . Szłaś w stronę lasu , chodziłaś po nim rozmyślając nad tym co się właśnie stało . Nagle zauważyłaś na ziemi stary sznur , podeszłaś do niego i zrobiłaś pętle " może teraz mi się uda" pomyślałaś . Wspiełaś się na drzewo .Jeden koniec przywiązałaś do grubej gałęzi  drzewa , a drugi założyłaś na szyje. Zastanawiałaś się ,czy skoczyć . Już miałaś to zrobić , gdy nagle usłyszałaś czyjeś kroki . Nie odwróciłaś się , zamknęłaś tylko oczy , a po twoich policzkach spłynęły łzy
- (T I) !!! proszę nie rób tego- usłyszałaś tak dobrze znajomy ci głos . Powoli otworzyłaś oczy i ujrzałaś Dongho .
- Co tu robisz? - spytałaś łamiącym się głosem - zostaw mnie !!- krzyknęłaś , ale to sprawiło że chłopak podszedł do ciebie i siłą ściągnął cię z drzewa , a następnie pozbył się pętli z twojej szyi
- nie pozwolę ci tego zrobić rozumiesz!! Nie po to zawsze cię ratowałem , aby teraz się temu przyglądać!!- wyznał ze łzami w oczach , mocno cię tuląc . Spojrzałaś na niego zaskoczona tym co powiedział
- dlaczego to robiłeś? Dlaczego nie dasz mi w końcu umrzeć?- krzyczałaś wyrywając się , jednak on coraz mocniej przytulał cię do siebie
- Bo cię kocham!!!- krzyknął odsuwając się od ciebie i spojrzał w twoje oczy - i nie mogę pozwolić abyś to zrobiła.... jesteś dla mnie najważniejsza ... proszę nie rób tego nigdy więcej i nigdy mnie nie zostawiaj - wyznał ze łzami w oczach
- dlaczego ukrywaliście  przede mną ,że to ty za każdym razem mnie ratowałeś- spytałaś z wyrzutem
- Sujin nic ci nie powiedziała bo ją o to prosiłem ,nie powiedziałem ci o tym bo bałem się , że będziesz mnie unikać.... nie wiem dlaczego to robisz ale proszę nie zostawiaj mnie - powtórzył ponownie tuląc cię
- bo jestem sama , nie mam nikogo ... cała moja rodzina zginęła w pożarze !!! Czuje się winna ,bo nie mogłam ich uratować!!! Że ratowałam własną skórę , niż pomóc rodzicom i siostrze!!! - krzyczałaś krztusząc się łzami
- (T I) to nie twoja wina, byłaś wtedy młodsza i nie byłaś w stanie ich uratować .... proszę nie obwiniaj się za ich śmierć , bo nic nie mogłaś na to poradzić ..... i pamiętaj , że nie jesteś sama - wyszeptał chwytając twoją twarz i patrząc ci w oczy - masz mnie i Sujin , jesteś częścią naszej rodziny... jesteś częścią mnie- dodał delikatnie cie całując . Pod wpływem jego pocałunku serce przyspieszyło swoją prace ,a nogi ugięły się pod tobą. - kocham cię - wyszeptał gdy tylko oderwał się od ciebie . Spojrzałaś w jego oczy , które tak bardzo kochałaś
- ja ciebie tez kocham- powiedziałaś posyłając chłopakowi delikatny śmiech . W jego ramionach czułaś się bezpiecznie . Pomimo słów jakie wypowiedział chłopak , nadal czułaś się winna.... ale wiedziałaś również , że chłopak ma racje. Wierzyłaś że teraz wszystko się ułoży , bo miałaś przy sobie przyjaciółkę i chłopaka , którego kochałaś.



6 komentarzy:

  1. Zauważyłam pewna nieścisłość, mianowicie w tytule jest Baekho, a w scenariuszu Dongho... :3
    Pomysł całkiem ciekawy, widać, że idzie wam coraz lepiej, ale zauważyłam, że zapominacie o wielkich literach, kiedy rozpoczynacie czyjąś wypowiedź, tzn. po myślniku.
    Trzymajcie się ciepło i piszcie dalej. A tak na marginesie, mogę spytać, ile macie lat? Jak nie chcecie, to nie odpowiadajcie, jestem po prostu ciekawa x3
    Pozdrawiam~

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. One nie popełniły błędu tylko użyły prawdziwego imienia Baekho, a nie tego scenicznego, który jeste w tytule.Zgadzam się z tym, że w pisaniu idzie im coraz lepiej, a pomysły mają interesujące. Również chciałabym dowiedzieć się, ile lat macie dziewcZęta, o ile to możliwe. =)

      Usuń
  2. W końcu ktoś mądry się odezwał! Szczerze mówiąc nie pomyślałam o tym. Nie znam członków Nuest z imienia i nazwiska prawdziwego. To mój błąd. Dobrze, że została zwrócona uwaga, bo inaczej nadal bym była w błędzie. W ten sposób go zapamiętam! Dziękuję Inga za sprostowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziękujemy za tak miłe komentarze ;) Postaramy się jeszcze bardziej poprawić nasze błędy. A co do wieku to ja mam 25 lat a Kamila 17 lat :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń