Jak oceniacie opowiadania albo scenariusze?

czwartek, 30 czerwca 2016

Suga (BTS)

Witamy:) Mamy dla was nowe opowiadanie , mamy  nadzieje że wam się spodoba :) Zapraszam do czytania i komentowania.

**********





Siedziałaś właśnie w szkole na lekcji Geografii. Nie słuchałaś co mówi nauczyciel bo szczerze mówiąc nie przepadałaś za tym przedmiotem. Zamiast tego siedziałaś i pisałaś opowiadanie o swoim idolu . Wszyscy wiedzieli że jesteś fanką Sugi i nie zwracali na to uwagi. Nikt jednak nie wiedział , że twój idol jest również twoim chłopakiem . Sugę poznałaś przez internet , brzmi nieprawdopodobne a jednak. Któregoś dnia ktoś do ciebie napisał na jednym portalu społecznościowym, chętnie odpisałaś nieznajomemu i dowiedziałaś się wtedy , że owy chłopak pochodzi z Korei. Pisaliście całymi dniami przez kilka miesięcy , a tematy rozmów wam się nie kończyły . Któregoś dnia postanowiłaś się go spytać o kakaotalk . Chłopak chętnie ci go podał , jednak odmówił podania tobie jego skype. Wtedy właśnie zdałaś sobie sprawę , że nigdy go nie widziałaś . Nie wysłał tobie ani jednego zdjęcia i nie chciał odbierać od ciebie video rozmów. Lekko zdenerwowana tym faktem ,że nie chce ci się pokazać zaczęłaś atakować go masą pytań. Pewnego dnia pokłóciliście się o to i nie rozmawiałaś z nim przez jakiś czas. Bardzo tęskniłaś za waszymi rozmowami , ale byłaś wytrwała w swoim postanowieniu . Kilka dni później dostałaś wiadomość od chłopaka w którym podał ci swojego skype . Nie czekając ani chwili , od razu do niego zadzwoniłaś. Gdy chłopak odebrał zaniemówiłaś , nie wiedząc co zrobić .  Po drugiej stronie kamery zobaczyłaś jego ..... chłopaka który był twoim idolem . Zaskoczona patrzyłaś na rapera zespołu BTS . Chłopak widząc twoja minę , spuścił głowę i powiedział
- Cześć .... wiec ...tak.... Wiedziałem ze tak zareagujesz , dlatego nie chciałem abyś mnie zobaczyła - w jego glosie wyczułaś smutek
- dlaczego nie chciałeś się wcześniej pokazać?- spytałaś zaskoczona , chłopak podniósł głowę i spojrzał na ciebie
- wiesz chciałem ci powiedzieć wcześniej ale wystraszyłem się , gdy powiedziałaś mi ze lubisz nasz zespól i ze jestem twoim idolem, nie chciałem abyś pisała ze mną tylko dlatego , ze jestem sławny . Przez ten cały czas pisałaś ze mną nawet jeśli nie wiedziałaś jak wyglądam . Jestem ci za to wdzięczy (T I) ze pisząc z tobą mogłem być sobą, i.... bardzo cie polubiłem- wyznał z lekkim uśmiechem
- doskonale cie rozumiem - odwzajemniłaś uśmiech - dzięki temu ze nie wiedziałam kim jesteś poznałam prawdziwego ciebie i mogłam również pokazać prawdziwa siebie- dodałaś
- (T I) chciałbym ci coś wyznać .... wiem ze to trochę głupio zabrzmi ale myślę ze się w tobie zakochałem - wyznał a  serce o mało nie wyskoczyło  ci z piersi . Byłaś tak zaskoczona , ze nawet nie mogłaś wydobyć z siebie żadnego słowa . Wiedziałaś ze dzięki tym kilku miesiącom pisania z nim również zaczęłaś darzyć go czymś więcej . Od tamtej pory minęły 4 miesiące . W ciągu tego czasu  chłopak często z tobą rozmawiał , w międzyczasie zostaliście para. Żałowałaś tego ze nie możesz mu w jakikolwiek okazać swoich uczuć, ze nie możesz poczuć jego miękkich ust na swoich. Twoje wspomnienia przerwał dzwonek obwieszczający koniec lekcji , spakowałaś swoje książki i wraz z przyjaciółką wyszłaś z klasy rozmawiając o twoich urodzinach , które miały się odbyć za kilka dni . Gdy wyszłaś ze szkoły zaniemówiłaś , spojrzałaś na chłopaka stojącego przed szkołą , który trzymał bukiet róż i szeroko się do ciebie uśmiechał. Podeszłaś do niego , nie wierząc własnym oczom ,że twój ukochany przyjechał do ciebie. Gdy w końcu to dotarło do ciebie , szczęśliwa przytuliłaś się do niego łącząc wasze usta w delikatnym acz namiętnym pocałunku.
- co ty tu robisz?- spytałaś gdy tylko oderwałaś się od niego
- chyba nie sadziłaś że opuszczę urodziny dziewczyny którą kocham- powiedział szeroko się uśmiechając i mocniej cie przytulił
- a co z zespołem, waszymi koncertami i fanami? i skąd wiedziałeś gdzie się znajduje moja szkoła- zadałaś kolejne pytania
- oj przestań zadawać tyle pytań - rzucił ponownie zbliżając się i składając kolejny pocałunek na twoich wargach . Wasz pocałunek jednak nie trwał długo , ponieważ za twoimi plecami rozległy się liczne oklaski i gwizdy  . Zdziwiona cala ta sytuacja spojrzałaś w tamtym kierunku, i zobaczyłaś resztę zespołu swojego ukochanego .
- Pamiętasz jak powiedziałaś kiedyś , że chciałabyś poznać chłopaków , ale wiedziałaś  że to niemożliwe i nie nalegałaś - zaczął Suga uśmiechając się do ciebie -  tak się składa że ta banda idiotów również chciała cie poznać ,wiec postanowiliśmy zrobić ci niespodziankę i przylecieć na twoje urodziny . Cieszysz się? - spytał , nie wiedziałaś jak zareagować
- żartujesz sobie ?! To najlepszy prezent jaki mogłam dostać . Nie dość że poznałam zespól który uwielbiam to jeszcze mam przy sobie chłopaka którego kocham - powiedziałaś mocno się do niego przytulając
- dobra koniec tych czułości ,a teraz niech ktoś mi powie gdzie tu można coś zjeść - zaczął jęczeć Jungkook - jestem strasznie głodny !!
Po jego słowach odwróciłaś się w stronę chłopaków , z udawana złością podeszłaś do nich
- widzimy się pierwszy raz , a ty nawet się nie przywitasz, tylko gadasz o tym że jesteś głodny- spojrzałaś na niego robiąc smutna minkę
- a... no tak .... wybacz ...jestem- zaczął maknae
- wiem kim jesteś - przerwałaś chłopakowi - znam was wszystkich - uśmiechnęłaś się szeroko , na co chłopcy odpowiedzieli tym samym , oprócz Jungkook'a , który był zakłopotany
- to dlaczego chciałaś abyśmy się przedstawili?- spytał J-hope
- ja nie chciałam abyście się przedstawiali , tylko żebyście się przywitali - zachichotałaś podchodząc i tuląc każdego z osobna , co  wywołało u nich nie male zdziwienie - dobra chodźcie pokarze wam gdzie można zjeść pyszne polskie jedzenie - rzuciłaś chwytając Suge za rękę i skierowaliście się do pobliskiej knajpki . Szliście głośno rozmawiając i śmiejąc się , a ty szłaś wtulona w swojego chłopaka , który obejmował cie ramieniem . W tej chwili miałaś wszystko o czym mogłaś tylko marzyć , nie potrzebując niczego więcej. Byłaś bardzo szczęśliwa mogąc spędzić czas z ukochanym i resztą zespołu , którzy z idoli stali się twoimi najlepszymi przyjaciółmi o których mogłaś tylko pomarzyć.

sobota, 18 czerwca 2016

Baekho (Nu'est)

Witamy :) Na początku chciałybyśmy podziękować za komentarze i mamy nadzieje , że będzie ich więcej :) Mamy dla was kolejny scenariusz , mamy nadzieje , że wam się spodoba :) Zapraszamy do czytania :)

***************




-Dlaczego nie mogę być szczęśliwa?- pytałaś sama siebie stojąc za barierką mostu. Spojrzałaś w górę . Śnieg, nigdy go nie lubiłaś , jednak w tamtej chwili było to coś pięknego - żegnajcie - powiedziałaś cicho puszczając się , leciałaś w duł z zamkniętymi oczami, aż wpadłaś do zimnej wody. Czułaś jak zaczynało brakować ci powietrza , a twoje ciało szybko traciło swoją temperaturę. Byłaś tak zdesperowana , że  nie próbowałaś nawet się ratować. Chciałaś tego.... chciałaś zakończyć swoje życie , które i tak było beznadziejne, nagle poczułaś jak czyjaś ręka chwyta cię za nadgarstek i ciągnie cię ku powierzchni wody. Twoje ciało było tak wychłodzone , że aż straciłaś przytomność. Obudziłaś się w nieznanym ci pomieszczeniu , rozglądnęłaś się i zdałaś sobie sprawę z tego że znajdujesz się w pokoju . Byłaś przykryta miękką kołdrą , spojrzałaś na ubrania , które miałaś na sobie , jednak nie mogłaś sobie przypomnieć jak się tu znalazłaś i skąd masz na sobie suche rzeczy. Powoli wstałaś z łóżka , podeszłaś do małego stolika na którym leżała mała kartka . Zaciekawiona podniosłaś ją i przeczytałaś jej zawartość .
" Dzień dobry, mam nadzieje ,że wszystko z tobą dobrze ..... nie wiem dlaczego tak postąpiłaś  , ale proszę abyś więcej tego nie robiła. Nie pytaj o mnie , nie zastanawiaj się kim jestem i nie szukaj mnie. Pamiętaj tylko , że ja zawsze będę blisko ciebie i zawsze cię uratuje. Twój anioł stróż"
- co? to jest co najmniej dziwne ....  jaki facet ratuje dziewczynę a potem znika?- zaczęłaś się głośno nad tym zastanawiać , nie wiedząc co o tym myśleć. Przeczesałaś dłońmi swoje długie włosy , założyłaś buty i wyszłaś z pokoju rozglądając się wokoło . Dopiero teraz dotarło do ciebie , że jesteś w hotelu . Zeszłaś po schodach i opuściłaś budynek , kierując się do mieszkania swojej przyjaciółki . Szłaś wolnym krokiem , aż po ok 15 min stanęłaś przed domem Sujin , bo tak miała na imię twoja przyjaciółka . Zadzwoniłaś do drzwi , które po chwili się otworzyły i staną w nich Dongho . Chłopak od zawsze ci się podobał i mogłaś powiedzieć , że go kochałaś . Nikt nie wiedział o uczuciach , jakimi darzyłaś brata swojej przyjaciółki. Dongho uśmiechnął się szeroko , gdy tylko cię zobaczył . Niepewnie odwzajemniłaś uśmiech , odwracając wzrok .
- O Cześć (T I) , wejdź.... Sujin zaraz przyjdzie , bo poszła do sklepu - wyjaśnił zapraszając cię do środka . Nie zareagowałaś na słowa chłopaka , tylko wpatrywałaś się w niego . Twój wzrok przeniósł się z twoich butów , na jego klatkę piersiową. Co prawda miał na sobie bluzę , ale była ona rozpięta pokazując tobie pięknie wyrzeźbiony abs .Mimowolnie się zarumieniłaś na widok jego nagiej klaty .
- Ej ! (T I) żyjesz?- spytał machając ci przed oczami , tym samym wyrywając cię z twojego zachwytu - wchodź szybciej bo mi zimno , a poza tym możesz się przeziębić- dodał chwytając cię za rękę i wciągnął do domu zamykając za tobą drzwi . Zaczęłaś zdejmować kurtkę i buty zerkając ukradkiem na chłopaka , który wszedł do swojego pokoju. Od razu skierowałaś się do kuchni , gdzie otworzyłaś lodówkę i nalałaś sobie soku do szklanki . W domu Sujin czułaś się jak u siebie. Od zawsze wchodziłyście do swoich domów , plądrując od razu lodówkę. Oparłaś się oblat pijąc swój sok , gdy nagle do kuchni wszedł uroczy chłopak , jednak tym razem nie miał na sobie bluzy.  Na jego widok zaczęłaś się krztusić  . Dongho widząc to podszedł do ciebie i poklepał po plecach
- niezdara- skomentował gdy tylko ci przeszło
- gdybyś nie paradował w samych spodniach to nic takiego by się nie stało - odpowiedziałaś zawstydzona , nabierając czerwonych rumieńców
- to na mnie nie patrz- rzucił spoglądając na ciebie
- taa.... myślisz że to takie proste? Jakbyś zareagował gdybym nagle weszła do kuchni w samej bieliźnie?- powiedziałaś podchodząc do niego
- ja bym nie zareagował , ale nie jestem pewien czy mój przyjaciel , także pozostałby obojętny - mówił coraz bardziej zmniejszając między wami odległość . Był tak blisko , że czułaś jego oddech na swojej skórze .
- jestem !!- usłyszeliście głos Sujin , od razu odskoczyliście od siebie jak poparzeni - o cześć (T I) - powiedziała z uśmiechem podchodząc do ciebie i dając ci buziaka w policzek
- muszę z tobą porozmawiać - rzuciłaś poważnym tonem , siadając na blacie kuchennym . Po chwili dołączyła do ciebie przyjaciółka . Dongho krzątał się po kuchni robiąc sobie kanapki .
- Dzisiaj znowu próbowałam .....no  wiesz - wyszeptałaś , na co Sujin tylko cię przytuliła. Wiedziała , że krzykiem i złoszczeniem się na ciebie nic nie zdziała. Wiedziała dlaczego tak bardzo chciałaś się zabić . Wiedziała że nie możesz się pogodzić ze śmiercią rodziców i młodszej siostry , którzy zginęli w pożarze. - i znowu nie wyszło .... ten sam chłopak , zawsze ten sam liścik, wszystko takie same . Nawet to że nigdy nie zobaczyłam jego twarzy , bo zawsze mdlałam. Zastanawiam się jak on wygląda i dlaczego ciągle mnie ratuje....Czy on za mną chodzi? Sujin pomóż mi w odnalezieniu go - powiedziałaś wstając z blatu . W tym momencie Dongho upuścił czajnik , który na szczęście był pusty.
- (T I) , ale po co chcesz go znaleźć ? Przecież sam powiedział , żebyś go nie szukała- mówiąc to co chwile zerkała na chłopaka za twoimi plecami- Gdy będzie chciał sam powie ci kim jest, prawda Dongho!!- powiedziała wyraźnie akcentując imię chłopaka
- dobra , może mi ktoś powiedzieć co tu się dzieje?-spytałaś zaskoczona ich zachowaniem
- ale nic się nie dzieje- odpowiedziała dziewczyna unikając z tobą kontaktu wzrokowego
- Dongho - odwróciłaś się w stronę chłopaka - o co tu chodzi? - spytałaś
- Co? Co ja? Ja nic nie wiem - odpowiedział unosząc ręce na wysokości klatki piersiowej
- znacie go?- spytałaś patrząc na nich z niedowierzaniem , żadne z nich na ciebie nie spojrzało - wy go naprawdę znacie..... Dlaczego nic nie powiedzieliście ? - zadałaś kolejne , jednak nie uzyskałaś odpowiedzi - no mówcie !!- krzyknęłaś ze łzami w oczach . Myśl że dwie najważniejsze dla ciebie osoby coś przed tobą ukrywają była nie do zniesienia- dobra nie chcecie mówić to nie ... sama się tego dowiem - po tych słowach wyszłaś z kuchni , ubrałaś się i wyszłaś z domu przyjaciółki . Szłaś w stronę lasu , chodziłaś po nim rozmyślając nad tym co się właśnie stało . Nagle zauważyłaś na ziemi stary sznur , podeszłaś do niego i zrobiłaś pętle " może teraz mi się uda" pomyślałaś . Wspiełaś się na drzewo .Jeden koniec przywiązałaś do grubej gałęzi  drzewa , a drugi założyłaś na szyje. Zastanawiałaś się ,czy skoczyć . Już miałaś to zrobić , gdy nagle usłyszałaś czyjeś kroki . Nie odwróciłaś się , zamknęłaś tylko oczy , a po twoich policzkach spłynęły łzy
- (T I) !!! proszę nie rób tego- usłyszałaś tak dobrze znajomy ci głos . Powoli otworzyłaś oczy i ujrzałaś Dongho .
- Co tu robisz? - spytałaś łamiącym się głosem - zostaw mnie !!- krzyknęłaś , ale to sprawiło że chłopak podszedł do ciebie i siłą ściągnął cię z drzewa , a następnie pozbył się pętli z twojej szyi
- nie pozwolę ci tego zrobić rozumiesz!! Nie po to zawsze cię ratowałem , aby teraz się temu przyglądać!!- wyznał ze łzami w oczach , mocno cię tuląc . Spojrzałaś na niego zaskoczona tym co powiedział
- dlaczego to robiłeś? Dlaczego nie dasz mi w końcu umrzeć?- krzyczałaś wyrywając się , jednak on coraz mocniej przytulał cię do siebie
- Bo cię kocham!!!- krzyknął odsuwając się od ciebie i spojrzał w twoje oczy - i nie mogę pozwolić abyś to zrobiła.... jesteś dla mnie najważniejsza ... proszę nie rób tego nigdy więcej i nigdy mnie nie zostawiaj - wyznał ze łzami w oczach
- dlaczego ukrywaliście  przede mną ,że to ty za każdym razem mnie ratowałeś- spytałaś z wyrzutem
- Sujin nic ci nie powiedziała bo ją o to prosiłem ,nie powiedziałem ci o tym bo bałem się , że będziesz mnie unikać.... nie wiem dlaczego to robisz ale proszę nie zostawiaj mnie - powtórzył ponownie tuląc cię
- bo jestem sama , nie mam nikogo ... cała moja rodzina zginęła w pożarze !!! Czuje się winna ,bo nie mogłam ich uratować!!! Że ratowałam własną skórę , niż pomóc rodzicom i siostrze!!! - krzyczałaś krztusząc się łzami
- (T I) to nie twoja wina, byłaś wtedy młodsza i nie byłaś w stanie ich uratować .... proszę nie obwiniaj się za ich śmierć , bo nic nie mogłaś na to poradzić ..... i pamiętaj , że nie jesteś sama - wyszeptał chwytając twoją twarz i patrząc ci w oczy - masz mnie i Sujin , jesteś częścią naszej rodziny... jesteś częścią mnie- dodał delikatnie cie całując . Pod wpływem jego pocałunku serce przyspieszyło swoją prace ,a nogi ugięły się pod tobą. - kocham cię - wyszeptał gdy tylko oderwał się od ciebie . Spojrzałaś w jego oczy , które tak bardzo kochałaś
- ja ciebie tez kocham- powiedziałaś posyłając chłopakowi delikatny śmiech . W jego ramionach czułaś się bezpiecznie . Pomimo słów jakie wypowiedział chłopak , nadal czułaś się winna.... ale wiedziałaś również , że chłopak ma racje. Wierzyłaś że teraz wszystko się ułoży , bo miałaś przy sobie przyjaciółkę i chłopaka , którego kochałaś.



środa, 15 czerwca 2016

Rap Monster (BTS)

Witam :)  Mamy dla was nowy scenariusz. Mamy nadzieje że wam się spodoba :) Zapraszamy do czytania i komentowania :)

****************





-nareszcie - powiedziałaś sama do siebie wysiadając z samolotu, bardzo się cieszyłaś że znowu zobaczysz swojego kuzyna z którym nie widziałaś się od kilku lat. Często w miarę  możliwości rozmawialiście przez telefon , skype , portale społecznościowe. Dużo opowiadał o swoim zespole i o tym jak bardzo za tobą tęskni . W Korei mieszkałaś od urodzenia ponieważ z tego kraju pochodziła twoja mama a twój ojciec był polakiem, jednak gdy miałaś 14 lat musiałaś wyjechać razem z rodzicami do Polski gdzie twój ojciec odziedziczył rodzinną firmę, ale obiecałaś sobie że gdy skończysz 18 lat wrócisz do Korei, do swojej ojczyzny tu się urodziłaś i to był twój kraj który tak bardzo kochałaś. W Polsce czułaś się bardzo nieswojo, owszem miałaś tam kilku przyjaciół ale każdego dnia tęskniłaś za Koreą i za swoim kuzynem Jiminem. Właśnie dzisiaj wróciłaś do tego kraju, cała podekscytowana wsiadłaś do taksówki, podałaś kierowcy adres i odjechaliście. Po dłuższej chwili byłaś już przed budynkiem gdzie znajdowało się twoje mieszkanie. Specjalnie wybrałaś ten sam budynek w którym znajdował się dorm twojego kuzyna , taszcząc za sobą walizki weszłaś do mieszkania i chcąc zrobić niespodziankę Jiminowi planowałaś udać się w miejsce gdzie miał odbyć się ich fan-miting , wzięłaś szybki prysznic, wyszukałaś w torbie jakieś ładne ciuchy i gotowa wyszłaś z mieszkania kierując się na miejsce. Gdy tam dotarłaś zobaczyłaś bardzo dużą grupę piszczących dziewczyn,z daleka zobaczyłaś wielki stół nakryty białym obrusem, a przy nim siedział nie kto inny jak Jimin. Ustawiłaś się w kolejce i zaczęłaś powoli przesuwać się do przodu, gdy stanęłaś naprzeciwko kuzyna przyglądałaś mu się jak uważnie podpisuje płytę którą mu podłożyłaś.
- nic się nie zmieniłeś no z wyjątkiem włosów- powiedziałaś śmiejąc się, wszyscy spojrzeli na ciebie jak na jakieś dziwadło a Jimin słysząc twój głos zastygł w bezruchu. Powoli podniósł głowę patrząc na ciebie zaskoczonym acz szczęśliwym wzrokiem.
- (T I) - krzyknął wstając i przytulając cię - ale jak ... kiedy przyjechałaś?- pytał nie zwracając uwagi na ludzi wokół nas.
- dzisiaj... chciałam ci zrobić niespodziankę, miśku! - zaśmiałaś się
- nie nazywaj mnie tak ,nie jesteśmy już dziećmi...- powiedział oburzony Jimin
- oj nie wkurzaj się! dla mnie zawsze będziesz miśkiem- wystawiłaś mu język
- (T I) poczekaj, skończę prace to pójdziemy na lody - powiedział całując się w policzek, kiwnęłaś tylko głową i odeszłaś od stolika czując na sobie spojrzenia wszystkich, jednak twój wzrok biegał od Jimina do rap monstera który bardzo ci się spodobał, miał coś w sobie co przyciągało twój wzrok ku niemu. Przyglądałaś mu się uważnie, widziałaś jak uśmiecha się do fanów i jak z nimi rozmawia. W pewnym momencie wasz wzrok skrzyżował się co wywołało u ciebie rumieńce, speszona odwróciłaś wzrok. Po godzinie chłopcy skończyli a Jimin od razu do ciebie podszedł i chwytając cię za rękę zmusił abyś poszła za nim. Szłaś w nieznanym ci kierunku aż w końcu weszliście do jednego z pomieszczeń które okazało się ich garderobą, gdy tylko weszliście wszyscy spojrzeli na ciebie zaciekawieni
- chciałbym wam kogoś przedstawić- odezwał się Jimin uśmiechając się do kolegów - to jest ( T I), moja kuzynka a to jest ...
- nie musisz mi ich przedstawiać - przerwałam mu
- ah zapomniałem że jesteś naszą fanka - puścił mi oczko
- fanka to za duże słowo , owszem lubię waszą muzykę ale nie zamierzam piszczeć na wasz widok - wystawiłaś mu język.  Porozmawialiście chwile a ty nie mogłaś oderwać wzroku od lidera, który hipnotyzował cię wzrokiem. Rozmawialiście się dobrze przy tym się bawiąc. W końcu postanowiliście nie iść na lody, tylko pojechać do domu. Wsiadłaś razem z chłopakami do busa, obok ciebie usiadł rap mon i Jimin. Rozmawiając z kuzynem czułaś na sobie wzrok chłopaka. W końcu dotarliście na miejsce, weszłaś z tymi 7 debilami do windy i wjechaliście na 6 piętro
- zapraszamy- powiedział V wpuszczając cię do mieszkania, od razu rzucił ci się w oczy ten bałagan jaki panował w mieszkaniu. Wszędzie były porozrzucane ubrania , butelki po wodzie , brudne talerze itp. Zamówiliście pizze i po chwili zajadaliście się pysznym jedzeniem, Po skończonym posiłku umówiłaś się z chłopakami na jutro i wyszłaś z mieszkania. Kierując się do drzwi naprzeciwko, weszłaś do środka zamykając drzwi nogą. Zdjęłaś z siebie ubrania i weszłaś pod prysznic po 30 min byłaś umyta, owinęłaś się ręcznikiem i wyszłaś z łazienki w celu wygrzebania z walizki swojej piżamy gdy nagle rozległo się pukanie do drzwi. Zdziwiona nie zapowiedzianym gościem o tak późnej porze postanowiłaś otworzyć i sprawdzić kto cie nachodzi , ale za nim otworzyłaś drzwi założywszy na wilgotne jeszcze ciało piżamę
- co ty tu robisz?- spytałaś zdziwiona widokiem Namjoona. Stał przed tobą z szerokim uśmiechem a twój wzrok mimowolnie zawędrował na nagi tors chłopaka, speszona szybko spuściłaś wzrok rumieniąc się.
- chciałem cie zobaczyć- odpowiedział wchodząc do środka zamykając za sobą drzwi.
- dla....- nie dokończyłaś bo chłopak cię pocałował. Byłaś w ogromnym szoku, nie wiedząc co zrobić zastanawiałaś się dlaczego on cię całuje.W głębi duszy jednak cieszyłaś się że możesz poczuć jego miękkie wargi na swoich, po chwili odwzajemniłaś pocałunek.
- przepraszam... ale musiałem to zrobić- wyszeptał odsuwając się od ciebie. Spojrzałaś mu w oczy w których się zatopiłaś. Po chwili postanowiliście przenieść się do kuchni gdzie zrobiłaś coś do picia i podałaś jedną szklankę chłopakowi. Dużo przez ten czas rozmawialiście, a ty dowiedziałaś się kilka ciekawych rzeczy o chłopaku. Od tej pory regularnie spotykałaś się z Namjoonem . Pewnego dnia chłopak postanowił wyznać ci swoje uczucia , wtedy zdałaś sobie sprawę z tego , że przyjechałaś aby być bliżej swojego kuzyna , a znalazłaś miłość swojego życia.

niedziela, 12 czerwca 2016

Yoseob (Beast)

 Witamy :) Mamy dla was nowy scenariusz , mamy nadzieje że wam się spodoba . Zapraszam do czytania i komentowania :*

*********************




Minęło już 6 miesięcy odkąd zaczęłaś prace w jednej z wytwórni w Korei od początku zostałaś makijażystką i stylistką jednego ze sławnych boysband'ów o nazwie Beast , uważałaś że wszyscy członkowie są bardzo przystojni ,jednak najbardziej wpadł ci w oko chłopak imieniem Yoseob , ale wiedziałaś że taka zwykła dziewczyna z Polski nie może być z idolem , chłopak wydawał się jak by nie zwracał na ciebie uwagi , traktował cię ta jak byś nie istniała , pewnego dnia zaczęły dziać się dziwne rzeczy a dokładnie to tydzień odkąd zaczęłaś z nimi pracować ktoś zaczął zostawiać dla ciebie kwiaty , czekoladki,  biżuterie albo inne prezenty z dołączonymi do nich karteczkami które nie dawały ci żadnych wskazówek od kogo to wszystko może być , tego dnia w pracy rozmawiałaś z przyjaciółką na temat torebki którą widziałyście poprzedniego dnia na wystawie  w jednym z najdroższych sklepów , mówiłaś że gdyby było cię stać na nią to byś sobie ją kupiła ,waszej rozmowie przysłuchiwał się Yoseob  który siedział na kanapie niedaleko was , jakie było twoje zdziwienie gdy następnego dnia wchodząc do pracy zobaczyłaś na swoim miejscu pracy duży ozdobny pakunek  podeszłaś do niej i otworzyłaś ją a  twoim oczom ukazała się piękna torebka o której rozmawiałaś z przyjaciółką twoim oczom ukazała się również karteczka złożona na pół wzięłaś ją do ręki i przeczytałaś to co było na niej napisane
" wiem że bardzo podobała ci się ta torebka, więc postanowiłem ci ją podarować.... chcę abyś była szczęśliwa bo zasługujesz na wszystko co najlepsze ... proszę abyś przyjęła prezent . Na zawsze twój Y"
- cześć - usłyszałaś głos przyjaciółki która właśnie przyszła - skąd ty to masz?- spytała zdziwiona pokazując na torebkę
- dostałam kolejny prezent- powiedziałaś podając jej kartkę , dziewczyna wzięła ją i przeczytała
- znowu ten tajemniczy Y? on musi cię bardzo kochać jeśli daje ci prezenty od pół roku - zaszczebiotała młoda Koreanka
- może ale dobrze wiesz że moje serce należy tylko do Yoseoba - powiedziałaś spuszczając głowę -ale wiem że ta miłość jest jednostronna -posmutniałaś
- nie wiem dlaczego on nie zwraca na ciebie uwagi przecież jesteś wspaniałą dziewczyną , nie wiem czy on jest ślepy czy tylko udaje ze nie widzi co do niego czujesz - zamyśliła się koreanka
- dobra skończmy ten temat - rzuciłaś odwracając się i przygotowałaś się do pracy , która minęła ci bardzo szybko przed wyjściem z pracy musiałaś pójść do toalety nie było cię ok 5 min a po twoim powrocie czekała na ciebie kolejna karteczka zaciekawiona otworzyłaś ją i przeczytałaś
" Wiem że od dłuższego czasu zastanawiasz się kim jestem , jeśli chcesz się tego dowiedzieć przyjdź teraz na dach wytwórni" po przeczytaniu tego chwyciłaś torebkę oraz pakunek z prezentem i ruszyłaś na dach trochę zmęczona otworzyłaś drzwi i wyszłaś na zewnątrz od razu zauważając młodego chłopaka stojącego do ciebie tyłem i patrzącego gdzieś w dal ,powoli podeszłaś do chłopaka , gdy byłaś bardzo blisko chłopak odwrócił się i ujrzałaś ukochanego
- to....ty?- za jąkałaś się
-tak to ja dawałem ci te wszystkie prezenty bo na nie zasługujesz- powiedział uśmiechając się delikatnie i podszedł do ciebie-(T I) to nie prawda że cię nie zauważałem , od samego początku byłem wpatrzony tylko w ciebie a na sam twój widok , na dźwięk twojego głosu moje serce wariuje , wiem że powinienem wcześniej ci to powiedzieć ale bałem się że mnie odrzucisz że nie czujesz tego samego dlatego jak dzisiaj usłyszałem że rozmawiasz o mnie z minju byłem bardzo szczęśliwy że dziewczyna którą kocham odwzajemnia te uczucia- mówiąc to zbliżał się do ciebie jeszcze bardziej a wasze twarze dzieliło kilka centymetrów a ty stałaś jak zahipnotyzowana nie mogłaś wykrztusić z siebie ani słowa chłopak objął cię jedną ręką w pasie przyciskając cie mocniej do siebie a druga odgarnął twoje włosy z twarzy i delikatnie cię pocałował czułaś jak nogi się pod tobą uginają zarzuciłaś mu ręce na szyje pogłębiając pieszczotę nie chciałaś aby to się kończyło jednak pomału zaczynało brakować wam powietrza więc odsunęliście się od siebie
-kocham cię (T I) - wyszeptał tuląc cię
- ja ciebie też kocham yoseob - uśmiechnęłaś się patrząc mu w oczy- ale nie rób mi więcej takich prezentów bo ich nie potrzebuje , chce tylko ciebie - powiedziałaś z uśmiechem , chłopak zgodził się i trzymając się za ręce wyszliście z wytwórni , odprowadzając cię pod dom zaprosiłaś go do środka chciałaś  ten dzień skończyć w jego ramionach i zacząć razem z nim nowy dzień , wiedziałaś że znalazłaś mężczyznę swojego życia którego kochasz ponad życie.

czwartek, 9 czerwca 2016

Himchan (BAP)




Witamy :) Mamy dla was kolejny scenariusz mamy nadzieje że będziecie zadowoleni i że wam się spodoba :) piszcie w komentarzach wasze opinie :) a teraz zapraszam do czytania :)

*************

- jak mogłeś !!! jak !!! tak bardzo cię kochałam a ty zrobiłeś mi coś takiego!!! nienawidzę cię słyszysz !!!!- krzyczałaś ze łzami w oczach patrząc na chłopaka który tak bardzo cię skrzywdził
- ( T I) przepraszam - mówił łamiącym się głosem- proszę wybacz mi -błagał próbując cię przytulic
- wybaczyć?! ty chyba żartujesz!!! nigdy ci tego nie wybaczę- powiedziałaś odsuwając się od niego nadal pakując swoje rzeczy do walizki
- proszę nie zostawiaj mnie !! ja cię kocham !!!- krzyknął załamany - byłem pijany nie wiedziałem co robię
- ty mnie kochasz? gdybyś mnie kochał nie zrobił byś tego i nie zasłaniaj się tym że byłeś pijany !!! wiesz wszystko mogę wybaczyć ale nie to .... to za bardzo boli - wyszeptałaś zamykając swoją walizkę chłopak próbował cię powstrzymać - nie dotykaj mnie !!! - krzyknęłaś wyrywając się - nigdy mnie już nie zobaczysz !!! brzydzę się tobą!!- po tych słowach opuściłaś mieszkanie zostawiając załamanego chłopaka , nie mogłaś mu wybaczyć po tym co zobaczyłaś ...tak bardzo cię zranił że nie chciałaś go widzieć a nawet znać ... jedyne co teraz pragnęłaś to wrócić do Polski i zapomnieć o nim... o tym jak bardzo cię skrzywdził , pojechałaś od razu na lotnisko kupiłaś bilet do Polski i czekałaś na swój odlot po 30 min. siedziałaś już w ogromnej maszynie patrzyłaś przez okno wspominając wspaniałe chwile które spędziłaś w Seulu , było ci żal że przez niego wracałaś do Polski ale miałaś nadzieje że w domu wyleczy się twoje złamane serce , nie chciałaś o tym myśleć ale nie mogłaś odpędzić od siebie tych wszystkich myśli gdy tylko zamykałaś oczy widziałaś uśmiechniętą twarz osoby którą tak bardzo kochałaś i która tak bardzo cię zraniła , siedziałaś na swoim miejscu czekając na odlot w końcu znalazłaś się w przestworzach kierując się do Polski po kilkunastu godzinach byłaś już na lotnisku w Warszawie przeszłaś przez odprawę , wsiadłaś do taksówki i podając kierowcy adres odjechałaś , po chwili byłaś już w mieszkaniu rodziców nie pewnie weszłaś do środka ciągnąć za sobą walizki
- (T I) - spytała zdziwiona twoja rodzicielka na twój widok - co ty tu robisz? (T I) czy ty płakałaś ? - spytała widząc twoje czerwone i podkrążone od łez oczy podeszła do ciebie i przytuliła - powiesz co się stało ?- spytała z troską w głosie
- nie chce o tym rozmawiać - wyszeptałaś i poczułaś jak po twoim policzku spływa kolejna łza - chce o tym zapomnieć - po tych słowach weszłaś do swojego dawnego pokoju który nic się nie zmienił gdy tylko zamknęłaś za sobą drzwi zadzwonił twój telefon
- halo - powiedziałaś załamanym głosem
- (T I) gdzie ty jesteś? wszyscy się martwimy - w słuchawce usłyszałaś zmartwiony głos yongguk'a
- przepraszam bang że wyjechałam bez słowa i bez pożegnania - zaczęłaś płakać do słuchawki- ale to wszystko tak strasznie boli i chce zapomnieć o wszystkim i wszystkich ale himchan jest temu wszystkiemu winien przepraszam  , może kiedyś się spotkamy żegnajcie- nie dając mu dojść do słowa rozłączyłaś się jednak telefon dzwonił przez następne kilka godzin a ty leżałaś na łóżku i płakałaś w poduszkę
- (T I) - do pokoju weszła twoja rodzicielka podeszła do łóżka i usiadła na jego skraju głaszcząc cię po głowie
- dlaczego ? - spytałaś siadając i patrząc na mamę- dlaczego zdrada jest aż tak bolesna?
- kochanie wiem że bardzo go kochałaś i że cię skrzywdził i wiem jak to boli bo... bo sama to przechodziłam - zaczęła twoja rodzicielka
- jak to?- spytałaś zaskoczona
- rok po ślubie wasz ojciec mnie zdradził również byłam bardzo załamana chciałam rozwodu ale błagał żebym mu wybaczyła i przysięgał że więcej tego nie zrobi .... na początku mu nie wierzyłam ale bardzo go kochałam i dlatego mu wybaczyłam trochę czasu minęło zanim ponownie mu zaufałam ale wasz ojciec był miłością mojego życie , wiem że miłość jest czasami bolesna i wiem że każdy popełnia błędy ale to że cię raz zdradził nie oznacza że zrobi to ponownie , miłość polega na wybaczaniu wiem że to trudne ale przemyśl to .... ja wybaczyłam i miałam bardzo szczęśliwe życie a twój ojciec nigdy więcej mnie nie zdradził - powiedziała
-nie wiem czy potrafię - wyszeptałaś
- naprawdę wiem jak bardzo teraz cierpisz ale spróbuj mu wybaczyć , jeśli cię naprawdę kocha to będzie próbował cię odzyskać - rodzicielka ucałowała cię w czoło i wyszła z pokoju zostawiając cię samą a ty przypomniałaś sobie wszystkie chwile z himchan'em  tak bardzo tęskniłaś za jego uśmiechem, oczami, dotykiem , pocałunkami , śmiechem , tęskniłaś za wszystkim co było związane z nim . Minęło zaledwie kilka miesięcy a ty nadal cierpiałaś, myślałaś o nim , nadal kochałaś i nienawidziłaś jednocześnie, pewnego dnia leżałaś smutna na łóżku wpatrując się w jego zdjęcie na monitorze  komputera robiłaś tak gdy chciałaś zobaczyć jego uśmiechniętą twarz albo słuchałaś ich muzyki gdy chciałaś usłyszeć jego głos , pewnego dnia dowiedziałaś się że BAP będzie miało koncert w Polsce bez zastanowienia kupiłaś bilet , wkońcu mogłaś go zobaczyć nawet jeśli z nim nie porozmawiasz to i tak będziesz szczęśliwa że znowu zobaczysz jego uśmiech który tak bardzo kochałaś , przez te 9 miesięcy nie kontaktowałaś się z żadnym z chłopaków zmieniłaś numer i wygląd ale twoje uczucia do niego się nie zmieniły , z każdym dniem cierpiałaś jeszcze bardziej jednak nie z powodu zdrady ale z waszej rozłąki . Dzień koncertu nadszedł bardzo szybko ,wstałaś bardzo wcześnie cała w skowronkach tak bardzo cieszyłaś się że go zobaczysz ale miałaś również obawy bałaś się że twój ukochany może już cię nie kochać , może ma już inną dziewczynę bijąc się z myślami szykowałaś się na koncert założyłaś czerwoną sukienkę którą twój ukochany tak bardzo lubił zrobiłaś lekki makijaż o 17 wyszłaś z mieszkania po 20 min byłaś na miejscu czekałaś razem ze wszystkimi fankami aż zaczną was wpuszczać , nareszcie o 19 mogłaś wejść na hale gdzie miał odbyć się koncert , stanęłaś pod sceną i czekałaś aż twój ukochany wyjdzie na scenę wraz z przyjaciółmi nagle wszystkie światła zgasły usłyszałaś tak dobrze znany ci głos lidera przedstawili się a ty ze łzami w oczach patrzyłaś na wychudzonego , bladego chłopaka z podkrążonymi oczami  nie był już tą samą osoba którą pamiętałaś teraz twój ukochany wyglądał jak wrak człowieka bez chęci do życia na początku żaden cię nie rozpoznał jednak czułaś od jakiegoś czasu na sobie wzrok jednego z nich spojrzałaś w tamtą stronę i twój wzrok skrzyżował się ze wzrokiem Zelo który patrzył na ciebie z niedowierzaniem nie spuszczając z ciebie spojrzenia  podszedł do himchan'a i zaczął coś mu mówić na ucho pokazując ręką w twoją stronę , chłopak spojrzał w kierunku który wskazywał jednak ciebie już tam nie było , przepychałaś się przez tłum w kierunku wyjścia
- (T I) -powiedział do mikrofonu a ty słysząc swoje imię momentalnie się zatrzymałaś-  błagam wybacz mi ... bez ciebie jestem wrakiem człowieka nie jem , nie śpię nie mam ochoty do życia ..... te 9 miesięcy bez ciebie było nie do wytrzymania, (T I) wiem że zrobiłem źle... wiem że bardzo cię skrzywdziłem ale błagam wybacz mi a przysięgam że zrobię wszystko żebyś już więcej przeze mnie nie płakała , żebyś nie cierpiała z mojego powodu ... Kocham cię - mówił łamiącym się głosem odwróciłaś się i zobaczyłaś załamanego chłopaka klęczącego na scenie powoli skierowałaś się w jego stronę i weszłaś na scenę uklękłaś przed nim i strzeliłaś mu w twarz co wywołało oburzenie wśród jego fanek
- powinnam to zrobić 9 miesięcy temu - odezwałaś się - wiesz jak bardzo cierpiałam .... zdajesz sobie sprawę jak bardzo mnie skrzywdziłeś? jak bardzo tęskniłam - mówiłaś patrząc mu w oczy- jesteś dupkiem himchan ,jesteś strasznym idiotą
- wiem - przyznał - i zasłużyłem na to ale błagam wybacz mi - spuścił głowę a po jego policzkach spłynęło więcej łez
- owszem zasłużyłeś ale...- zawahałaś się chłopak spojrzał na ciebie z nadzieją - ale i tak cię kocham - po tych słowach pocałowałaś go na oczach tysiąca fanów
- proszę wróć ze mną do domu - wyszeptał gdy tylko oderwaliście się od siebie ty jedynie pokiwałaś głową uśmiechając się do ukochanego , resztę koncertu oglądałaś z za kulis w tym momencie byłaś bardzo szczęśliwa że odzyskałaś swoją miłość , 2 dni później byłaś w samolocie razem z chłopakami i wracałaś do Seulu zamieszkaliście w nowym mieszkaniu i tak jak obiecał więcej przez niego nie płakałaś po za jednym wyjątkiem gdy 2 miesiące po powrocie do Korei oświadczył ci się ale to były słodkie łzy... łzy szczęścia.

G-dragon (Big Bang)




Witam :) Mam nadzieję że się wam spodoba :) To mój pierwszy scenariusz i proszę o wyrozumiałość :)  a teraz zapraszam do czytania :)

********************

Jak każdego ranka szykowałaś się do szkoły założyłaś mundurek , spakowałaś plecak i zbiegłaś na dół kierując swoje kroki do kuchni gdzie zastałaś mamę robiącą śniadanie gdy cie tylko zobaczyła uśmiechnęła się
- jak się spało?- spytała podając ci talerz z tostami
- dobrze- rzuciłaś krótką i zwięzłą odpowiedz biorąc do ręki tosta i od razu odgryzłaś spory kawałek
- powoli bo się udławisz- upomniała cię kobieta widząc jak szybko jesz upiłaś trochę soku stojącego na stole i rzucając zwykłe "cześć" wyszłaś z kuchni założyłaś buty i opuściłaś mieszkanie
- hej- rzuciłaś do swojej najlepszej przyjaciółki ..... ( imię kumpeli  I.P)
- siemka - .... ( I.P) uśmiechnęła się do ciebie i czym prędzej poszłyście do szkoły . Z ..... (I.P) poznałyście się w szkole muzycznej gdy byłyście jeszcze dziećmi od tamtej pory byłyście jak papużki nierozłączki , droga do szkoły minęła wam szybko i po chwili stałyście pod klasą od matematyki usiadłyście pod ścianą i obgadywałyście swoich znajomych z klasy głośno się śmiejąc . Ty i ....... (I.P) pochodziłyście z polski więc wykorzystywałyście ten fakt i rozmawiałyście o ojczystym języku gdy chciałyście się z kogoś pośmiać . Waszą dobrą zabawę przerwał znienawidzony przez wszystkich uczniów dzwonek obwieszczający początek twoim zdaniem najgorszego przedmiotu
- nieeeee- jęknęłaś udając załamanie tupając nogami co powodowało chichot u twojej przyjaciółki
- wyglądasz teraz jak psychicznie chora- skomentowała twoje zachowanie podnosząc się z podłogi
- bo jestem psychicznie chora gdy mam iść na matmę- syknęłaś wstając z podłogi i wchodząc za 30 osobową klasą do środka zajęłaś swoje miejsce w ostatniej ławce pod oknem , nauczyciel przywitał was po czym sprawdził obecność i zaczął nie miłosiernie  przynudzać ,lekcja minęła szybciej niż się spodziewałaś pozostałe lekcje mijały równie szybko i o 15 byliście wolne szybko wyszłyście z budynku i pędem pobiegłyście do szkoły muzycznej nauczyciele byli surowi a zajęcia trudne i męczące ale kochałaś to i byłaś w tym naprawdę dobra prawie za każdym razem wygrywałaś konkursy pianistyczne, taneczne i wokalne .
- zdążyłyśmy -wysapała ..... (I.P) gdy tylko weszłyście do sali muzycznej w której znajdowało się mnóstwo instrumentów
- cześć - przywitała się z wami niska koreanka imieniem jiseon
- hej - krzyknęłyście jednocześnie uśmiechając się do koreanki
- słyszałyście podobno ma być dzisiaj gość specjalny na zajęciach wokalnych - zapiszczała podekscytowana- ale nikt nie wie kto to wiadomo tylko ze to jakaś wielka gwiazda- dodała totalnie podjarana
- no i co?- spytałaś wzruszając ramionami - gwiazda czy nie nie obchodzi mnie to- dodałaś w tym momencie do sali wszedł pan choi starszy wąsaty koreańczyk którego bardzo lubiłaś bo był bardzo miły i prowadził zajęcia w luźny sposób czasami żartował sobie z muzyki mówiąc że muzyka jest jak kobieta która trzeba delikatnie pieścić , co wywoływało za każdym razem u ciebie chichot zajeliście swoje miejsca przy instrumentach twoje było przy pianinie a twojej przyjaciółki przy bębnach
- dzień dobry - przywitał się robiąc delikatny ukłon - dzisiaj w naszych zajęciach będzie uczestniczył gość specjalny każdy z was będzie musiał zagrać i zaśpiewać piosenkę którą kazałem wam wybrać na poprzednich zajęciach ,który oceni wasz występ a teraz zapraszam naszego gościa - powiedział i w tym momencie do sali wszedł średniego wzrostu chłopak o blond włosach i czekoladowych oczach na jego widok wszystkie dziewczyny zaczęły piszczeć i szeptać coś między sobą nie zwracając uwagi na szum jak zrobił się w sali wyciągnęłaś nuty i ustawiłaś je na pianinie chłopak przedstawił się i poprosił aby każdy z was zaprezentował swój utwór jako pierwsza zagrała wysoka koreanka o długich blond włosach rozejrzałaś się po sali i twój wzrok spotkał się ze spojrzeniem dragona bo tak kazał na siebie mówić ,który przyglądał ci się uważnie uśmiechnął się nie zauważalnie, niepewnie odwzajemniłaś uśmiech przenosząc wzrok z powrotem na nuty czując jak twoje policzki płoną
- a na koniec proszę o zaprezentowanie wybranego utworu dziewczynę siedzącą przy pianinie - odezwał się blondyn ukłoniłaś się i zaczęłaś grać pierwsze nuty piosenki sylwi grzeszczak- małe rzeczy od razu śpiewając zatraciłaś się doszczętnie w piosence gdy dotarłaś do refrenu spojrzałaś na dragona i obdarzyłaś go uśmiechem widząc jak przygląda ci się uważnie rozmarzonym wzrokiem nikt oprócz ciebie i ....... (I.P) nie wiedział o czym śpiewasz, gdy skończyłaś wszyscy zaczęli klaskać
- wow co do twojego wykonania nie muszę dawać rad masz piękną barwę głosu - powiedział z zachwytem blondyn na zakończenie zajęć dał wszystkim jeszcze kilka rad i opuściliście sale ,przed budynkiem pożegnałaś się z ..... (I.P) i sama skierowałaś się w stronę domu słuchając muzyki w pewnym momencie zauważyłaś obok siebie zdyszanego blondyna spojrzałaś na niego uśmiechając się delikatnie ,całą drogę mówiliście o muzyce , rodzinie pasjach , czas tak szybko zleciał że nie zauważyliście kiedy stanęliście  pod domem , chłopak niepewnie poprosił cie o numer i dziwiąc się samej sobie szybko się zgodziłaś pożegnałaś się i weszłaś do domu zabierając się od razu za pierwszo rzędne sprawy czyli zjedzenie obiadu i odrobienie lekcji w trakcie których pisałaś z ji yong'iem . Od waszego pierwszego spotkania minęły 3 miesiące a wy spotykaliście się w miarę możliwości jak najczęściej wychodziliście razem do kina, na spacer, do kawiarni z każdym dniem poznawaliście się coraz lepiej i nawet nie wiesz kiedy poczułaś do niego coś więcej niż tylko przyjaźń , dragon zaprzątał twoje myśli 24/7 .Był  piękny wiosenny sobotni poranek leniwie przetarłaś oczy i uśmiechnęłaś się pod nosem na samą myśl o spotkaniu z dragonem wstałaś z łóżka człapiąc skierowałaś się do łazienki po drodze chwyciłaś zwiewną czerwoną sukienkę uwielbiałaś ten kolor bo kojarzył ci się z miłością wzięłaś szybki prysznic ubrałaś się, zrobiłaś makijaż i zeszłaś do kuchni gdzie była twoja mama robiąca śniadanie porozmawiałyście chwile i poinformowałaś ją o spotkaniu z ji yong'iem fakt że jest od ciebie starszy o 10 lat wcale jej nie przeszkadzał w końcu sama miała męża starszego o 13 lat od siebie i uważała że wiek to tylko liczby po zjedzonym śniadaniu wyszłaś z domu kierując się do pobliskiego parku równo o 11 byłaś na miejscu na widok chłopaka siedzącego na ławce uśmiech pojawił się na twojej twarzy a serce zaczęło szybciej bić ... tak kochałaś go lecz nie miałaś pojęcia że twój wymarzony chłopak czuł to samo do ciebie
- cześć- przywitałaś się stojąc obok niego chłopak podniósł wzrok i zaniemówił z wrażenia na twój widok mierząc cie od stóp do głowy dosłownie pożerał cię wzrokiem
- ślicznie wyglądasz- wykrztusił ledwo słyszalnie i przytulił cię co bardzo cie zaskoczyło lecz odwzajemniłaś gest wdychając słodki zapach jego perfum -chodź- powiedział gdy się od ciebie oderwał chwycił cie za rękę  i delikatnie pociągnął za sobą przez chwile szliście w ciszy jednak gdy skręciliście w leśną alejkę...
- gdzie mnie prowadzisz?- zapytałaś
- zobaczysz - odpowiedział obdarzając cię uśmiechem szliście tak z 20 min aż dotarliście nad starą lecz przepiękną altankę wokół której rosły dzikie róże - dlaczego mnie tu przyprowadziłeś?- spytałaś zaskoczona
- bo chciałem ci coś powiedzieć - zamilkł na chwile wziął głęboki wdech - gdy byłem mały znalazłem tą altankę wtedy wyglądała trochę lepiej - powiedział rozglądając się po niszczejącej już altance- tak bardzo mi się ona spodobała że obiecałem sobie że przyjdę tu z dziewczyną którą..... - przerwał na chwile po czym kontynuował- ....... (T.I) gdy cie pierwszy raz zobaczyłem na tych zajęciach w szkole muzycznej jak siedziałaś przy pianinie od razu mi się spodobałaś i ..
- ji yong ja...- nie dokończyłaś bo chłopak ci przerwał przystawiając ci palec do ust
- proszę daj mi dokończyć - powiedział zabierając palec od twoich ust-nigdy nie pomyślałbym  że zakocham się w dziewczynie o 10 lat młodszej ale gdy cie wtedy zobaczyłem nie mogłem oderwać od ciebie wzroku wyglądałaś tak pięknie a gdy zaśpiewałaś tą piosenkę patrząc na mnie skradłaś moje serce ...... (T.I) kocham cię - wyznał a ty stałaś jak wryta nie wiedząc co zrobić i jak się zachować dragon podszedł do ciebie bliżej niepewnie obiął cię w pasie pochylając się nad tobą pragnęłaś jego pocałunku chciałaś poczuć smak jego miękkich ust
- mogę?- spytał niepewnie zatrzymując się kilka centymetrów od twoich ust kiwnęłaś potwierdzająco głową  dając mu tym samym pozwolenie ujął  twój policzek w dłoń  i delikatnie musnął ustami twoich ust gdy poczuł że odwzajemniłaś jego pieszczotę pogłębił go bardziej wpijając się w twoje usta
- kocham cię- wyszeptałaś gdy wasz namiętny pocałunek dobiegł końca wtulając się w jego tors w tym momencie czułaś się jak kopciuszek który znalazł swojego księcia  .

Witam na blogu który będę prowadziła razem z moją siostrą:) Będziemy umieszczać tu nasze k-pop'owe scenariusze , mam nadzieje że wam się spodobają :) Zapraszamy do czytania :) Monika&Kamila