Jak oceniacie opowiadania albo scenariusze?

środa, 15 czerwca 2016

Rap Monster (BTS)

Witam :)  Mamy dla was nowy scenariusz. Mamy nadzieje że wam się spodoba :) Zapraszamy do czytania i komentowania :)

****************





-nareszcie - powiedziałaś sama do siebie wysiadając z samolotu, bardzo się cieszyłaś że znowu zobaczysz swojego kuzyna z którym nie widziałaś się od kilku lat. Często w miarę  możliwości rozmawialiście przez telefon , skype , portale społecznościowe. Dużo opowiadał o swoim zespole i o tym jak bardzo za tobą tęskni . W Korei mieszkałaś od urodzenia ponieważ z tego kraju pochodziła twoja mama a twój ojciec był polakiem, jednak gdy miałaś 14 lat musiałaś wyjechać razem z rodzicami do Polski gdzie twój ojciec odziedziczył rodzinną firmę, ale obiecałaś sobie że gdy skończysz 18 lat wrócisz do Korei, do swojej ojczyzny tu się urodziłaś i to był twój kraj który tak bardzo kochałaś. W Polsce czułaś się bardzo nieswojo, owszem miałaś tam kilku przyjaciół ale każdego dnia tęskniłaś za Koreą i za swoim kuzynem Jiminem. Właśnie dzisiaj wróciłaś do tego kraju, cała podekscytowana wsiadłaś do taksówki, podałaś kierowcy adres i odjechaliście. Po dłuższej chwili byłaś już przed budynkiem gdzie znajdowało się twoje mieszkanie. Specjalnie wybrałaś ten sam budynek w którym znajdował się dorm twojego kuzyna , taszcząc za sobą walizki weszłaś do mieszkania i chcąc zrobić niespodziankę Jiminowi planowałaś udać się w miejsce gdzie miał odbyć się ich fan-miting , wzięłaś szybki prysznic, wyszukałaś w torbie jakieś ładne ciuchy i gotowa wyszłaś z mieszkania kierując się na miejsce. Gdy tam dotarłaś zobaczyłaś bardzo dużą grupę piszczących dziewczyn,z daleka zobaczyłaś wielki stół nakryty białym obrusem, a przy nim siedział nie kto inny jak Jimin. Ustawiłaś się w kolejce i zaczęłaś powoli przesuwać się do przodu, gdy stanęłaś naprzeciwko kuzyna przyglądałaś mu się jak uważnie podpisuje płytę którą mu podłożyłaś.
- nic się nie zmieniłeś no z wyjątkiem włosów- powiedziałaś śmiejąc się, wszyscy spojrzeli na ciebie jak na jakieś dziwadło a Jimin słysząc twój głos zastygł w bezruchu. Powoli podniósł głowę patrząc na ciebie zaskoczonym acz szczęśliwym wzrokiem.
- (T I) - krzyknął wstając i przytulając cię - ale jak ... kiedy przyjechałaś?- pytał nie zwracając uwagi na ludzi wokół nas.
- dzisiaj... chciałam ci zrobić niespodziankę, miśku! - zaśmiałaś się
- nie nazywaj mnie tak ,nie jesteśmy już dziećmi...- powiedział oburzony Jimin
- oj nie wkurzaj się! dla mnie zawsze będziesz miśkiem- wystawiłaś mu język
- (T I) poczekaj, skończę prace to pójdziemy na lody - powiedział całując się w policzek, kiwnęłaś tylko głową i odeszłaś od stolika czując na sobie spojrzenia wszystkich, jednak twój wzrok biegał od Jimina do rap monstera który bardzo ci się spodobał, miał coś w sobie co przyciągało twój wzrok ku niemu. Przyglądałaś mu się uważnie, widziałaś jak uśmiecha się do fanów i jak z nimi rozmawia. W pewnym momencie wasz wzrok skrzyżował się co wywołało u ciebie rumieńce, speszona odwróciłaś wzrok. Po godzinie chłopcy skończyli a Jimin od razu do ciebie podszedł i chwytając cię za rękę zmusił abyś poszła za nim. Szłaś w nieznanym ci kierunku aż w końcu weszliście do jednego z pomieszczeń które okazało się ich garderobą, gdy tylko weszliście wszyscy spojrzeli na ciebie zaciekawieni
- chciałbym wam kogoś przedstawić- odezwał się Jimin uśmiechając się do kolegów - to jest ( T I), moja kuzynka a to jest ...
- nie musisz mi ich przedstawiać - przerwałam mu
- ah zapomniałem że jesteś naszą fanka - puścił mi oczko
- fanka to za duże słowo , owszem lubię waszą muzykę ale nie zamierzam piszczeć na wasz widok - wystawiłaś mu język.  Porozmawialiście chwile a ty nie mogłaś oderwać wzroku od lidera, który hipnotyzował cię wzrokiem. Rozmawialiście się dobrze przy tym się bawiąc. W końcu postanowiliście nie iść na lody, tylko pojechać do domu. Wsiadłaś razem z chłopakami do busa, obok ciebie usiadł rap mon i Jimin. Rozmawiając z kuzynem czułaś na sobie wzrok chłopaka. W końcu dotarliście na miejsce, weszłaś z tymi 7 debilami do windy i wjechaliście na 6 piętro
- zapraszamy- powiedział V wpuszczając cię do mieszkania, od razu rzucił ci się w oczy ten bałagan jaki panował w mieszkaniu. Wszędzie były porozrzucane ubrania , butelki po wodzie , brudne talerze itp. Zamówiliście pizze i po chwili zajadaliście się pysznym jedzeniem, Po skończonym posiłku umówiłaś się z chłopakami na jutro i wyszłaś z mieszkania. Kierując się do drzwi naprzeciwko, weszłaś do środka zamykając drzwi nogą. Zdjęłaś z siebie ubrania i weszłaś pod prysznic po 30 min byłaś umyta, owinęłaś się ręcznikiem i wyszłaś z łazienki w celu wygrzebania z walizki swojej piżamy gdy nagle rozległo się pukanie do drzwi. Zdziwiona nie zapowiedzianym gościem o tak późnej porze postanowiłaś otworzyć i sprawdzić kto cie nachodzi , ale za nim otworzyłaś drzwi założywszy na wilgotne jeszcze ciało piżamę
- co ty tu robisz?- spytałaś zdziwiona widokiem Namjoona. Stał przed tobą z szerokim uśmiechem a twój wzrok mimowolnie zawędrował na nagi tors chłopaka, speszona szybko spuściłaś wzrok rumieniąc się.
- chciałem cie zobaczyć- odpowiedział wchodząc do środka zamykając za sobą drzwi.
- dla....- nie dokończyłaś bo chłopak cię pocałował. Byłaś w ogromnym szoku, nie wiedząc co zrobić zastanawiałaś się dlaczego on cię całuje.W głębi duszy jednak cieszyłaś się że możesz poczuć jego miękkie wargi na swoich, po chwili odwzajemniłaś pocałunek.
- przepraszam... ale musiałem to zrobić- wyszeptał odsuwając się od ciebie. Spojrzałaś mu w oczy w których się zatopiłaś. Po chwili postanowiliście przenieść się do kuchni gdzie zrobiłaś coś do picia i podałaś jedną szklankę chłopakowi. Dużo przez ten czas rozmawialiście, a ty dowiedziałaś się kilka ciekawych rzeczy o chłopaku. Od tej pory regularnie spotykałaś się z Namjoonem . Pewnego dnia chłopak postanowił wyznać ci swoje uczucia , wtedy zdałaś sobie sprawę z tego , że przyjechałaś aby być bliżej swojego kuzyna , a znalazłaś miłość swojego życia.

2 komentarze:

  1. Awww... Jak uroczo *u*
    "weszłaś z tymi 7 debilami do windy" - uwielbiam to zdanie, a słowo "debile" idealnie do nich pasuje XDD
    Nie zmienia to jednak faktu, że wątek romantyczny rozwinął się nieco za szybko, ale to nic :3
    Cieszę się, że tym razem pamiętałyście o wielkich literach. Znacznie przyjemniej się czytało x3
    Pozdrawiam~

    OdpowiedzUsuń
  2. Rap Monster to faktycznie taki potwór. Odważnie nachodzi swoją ofiarę pół nagi, a potem po prostu bierze co chce. Lepiej na niego uważać :D

    OdpowiedzUsuń