Jak oceniacie opowiadania albo scenariusze?

środa, 17 sierpnia 2016

Kwangmin (Boyfriend)

Witamy :) Na początku chciałyśmy bardzo przeprosić , za tak długą nieobecność. Dzisiaj powracamy z nowym opowiadaniem. Mamy nadzieję , że wam się spodoba. Zapraszamy również do komentowania.

************************

















Z Youngmin'em byłaś od 2 lat bardzo go kochałaś i byłaś z nim bardzo szczęśliwa. Gdy dowiedziałaś się że jesteś w ciąży  bardzo się cieszyłaś,  że będziesz mamą jednak twój entuzjazm zniknął w dniu gdy powiedziałaś o tym chłopakowi . Wtedy zawalił się cały twój świat.
- Youngmin-zaczęłaś niepewnie patrząc na chłopaka- muszę ci coś powiedzieć
- Co takiego?-spytał chwytając twoją dłoń
-Jestem w ciąży-powiedziałaś i lekko się uśmiechnęłaś , jednak chłopak zareagował w sposób w jaki się nie spodziewałaś
-Co?? jak to jesteś w ciąży?!- krzyknął momentalnie wstając z łóżka na którym siedzieliście-masz to usunąć!!!- krzyknął
- Nie usunę dziecka- zaprzeczyłaś również się podnosząc
- Ja nie chce tego dziecka!!!  jestem za młody aby być ojcem i albo się go pozbędziesz albo z nami koniec - wrzeszczał tak głośno że wszyscy członkowie zlecieli się do salonu. Kipiąc ze złości z łzami w oczach podeszłaś do niego i z całej siły uderzyłaś go w policzek
- Jesteś skończonym dupkiem !!! każesz mi wybierać między tobą a dzieckiem!!! Nie zabije własnego dziecka! Ono nie jest niczemu winne że ma takiego ojca ,który chce się go pozbyć tak po prostu jakby to była jakaś niepotrzebna rzecz!!!!- krzyczałaś a łzy spływały po twoich policzkach strumieniami, odwróciłaś się i wybiegłaś z dormu Boyfriend. Czułaś się bardzo źle , osoba którą kochasz nie chce dziecka które w sobie nosisz. Biegłaś do domu jak najprędzej, a gdy tylko tam dotarłaś wyciągnęłaś walizkę i zaczęłaś pakować wszystkie swoje rzeczy. Cały czas szlochając po kilku godzinach byłaś gotowa do opuszczenia ukochanego miasta .Cała w strzępach  wyszłaś z mieszkania wsadziłaś walizkę do samochodu i odjechałaś na wieś. Właśnie tam chciałaś zacząć nowe życie razem ze swoim dzieckiem. Po niecałej godzinie drogi byłaś na miejscu, wysiadłaś z samochodu a twoim oczom ukazał się mały drewniany domek, który babcia zostawiła ci w spadku zanim umarła. Uśmiechnęłaś się pod wpływem wspomnień z dzieciństwa jakie tu spędziłaś po śmierci rodziców i to właśnie tutaj będzie dorastać twoje maleństwo . Od twojej wyprowadzki minęły 4 miesiące , chłopcy z zespołu (z wyjątkiem Youngmina, który nie wiedział gdzie jesteś i co się z tobą dzieje)  często cię odwiedzali, jednak częściej robił to Kwangmin . Chłopak bardzo ci pomagał i wspierał przez ten cały czas. Dzięki niemu zapomniałaś o przykrych doświadczeniach , przez ten czas zaczęłaś darzyć go silniejszym uczuciem , pokochałaś go bardziej niż  jego brata . Kwangmin był dla ciebie bardzo troskliwy , opiekował się tobą. Spełniał  każde twoje ciążowe zachcianki , jeździł z tobą na badania , uwielbiał przytulać się do twojego brzucha , śpiewał dziecku kołysanki co powodowało że dziecko bardziej się ruszało. Tak było również i tego dnia. Siedziałaś na kanapie i przyglądałaś się rozmarzonym wzrokiem jak Kwangmin głaszcze cię po brzuchu. Wyobrażałaś sobie jego z dzieckiem w ramionach jak się z nim bawi . Wyobrażałaś sobie że jesteście szczęśliwą rodziną. Na samą myśl o tym robiło ci się ciepło na sercu i uśmiechałaś się
- (T I) nawet nie wiesz jak bardzo bym chciał ,aby to dziecko było również moim dzieckiem.- powiedział chłopak patrząc ci w oczy. Spojrzałaś na niego zaskoczona nie rozumiejąc dokładnie co się właśnie dzieje - kocham cię od samego początku ... odkond się poznaliśmy, ale ty wybrałaś mojego brata. Mimo to moje uczucia do ciebie nigdy się nie zmieniły, marze abyś pozwoliła mi być ojcem tego dziecka. Chce patrzeć razem z tobą jak dorasta. - mówił rozmarzonym głosem, a w twoich oczach pojawiły się łzy szczęścia. Chwyciłaś dłońmi jego policzki i złożyłaś na jego ustach delikatny lecz namiętny pocałunek, który chłopak natychmiast odwzajemnił. Obią cię w pasie i przyciągnął bliżej do siebie
- Kocham cię - wyszeptałaś przytulając go do siebie. Resztę dnia spędziliście w domu oglądając telewizje, przytuleni do siebie . Minęły kolejne miesiące, a ty byłaś szczęśliwa mając przy sobie ukochanego, który bardzo o ciebie dbał. Data rozwiązania zbliżała się dużymi krokami, aż pewnego dnia spacerowałaś z Kwangmin'em, gdy nagle poczułaś skurcze oznaczające rozpoczęcie się porodu. Razem z chłopakiem pojechałaś do szpitala, a po kilku  godzinach na świat przyszła piękna, zdrowa dziewczynka.
- Jest śliczna-powiedział Kwangmin całując cię w usta. Wziął swoją małą córeczkę w ramiona, a po jego policzku spłynęła łza szczęścia. W tym dniu poprosił cię o rękę, oczywiście się zgodziłaś.

* 4 lata później*

Te lata przyniosły bardzo duże zmiany, teraz byłaś szczęśliwą żoną i matką pięknej 4 letniej dziewczynki. Wraz z mężem spodziewaliście się kolejnego dziecka. W ciągu tych 5 lat ani razu nie widziałaś Youngmina. Był mroźny marcowy poranek, przygotowywałaś właśnie śniadanie gdy poczułaś oplatające cię w pasie męskie dłonie.
-dzień dobry kochanie- wyszeptał twój mąż wprost do twojego ucha
 - Dzień dobry- odpowiedziałaś odwracając się w jego stronę. Zarzuciłaś dłonie na jego szyje i namiętnie pocałowałaś
- Fuuuj- usłyszeliście słodki głosik za swoimi plecami, chichocząc odwróciliście się w stronę Mijun, która stała w progu kuchni robiąc kwaśną minę.
- Cześć córciu- powiedział twój mąż kucając i rozkładając ręce zapraszając dziewczynkę do uścisku - jak ci się spało, księżniczko?- spytał tuląc małą do siebie
- Dobrze- zaszczebiotała - mamusiu pójdziemy dzisiaj zrobić bałwanka na podwórku?-spytała
- Dobrze, ale najpierw marsz na górę i się przebrać- uśmiechnęłaś się do córeczki głaszcząc ja po głowie, która momentalnie pobiegła do swojego pokoju. Zjedliście śniadanie, ubraliście się ciepło i wyszliście przed dom. Przez kilka godzin lepiliście bałwanka ,rzucaliście się śnieżkami , robiliście na śniegu aniołki wesoło się przy tym bawiąc. Jednak waszą zabawę przerwał niespodziewany gość, którego się nie spodziewaliście.
- Kochanie co się stało ?- spytał zmartwiony Kwangmin, oplatając swoje dłonie wokół twojej talii
- Youngmin- wyszeptałaś, wskazując na chłopaka stojącego kilkanaście metrów przed domem i przyglądającemu się wam. Po pewnym czasie podszedł do was
- Cześć. Możemy porozmawiać?- spytał. W jego oczach błysnęły łzy, spojrzałaś na męża nie wiedząc co zrobić
- Wejdźmy do środka - rzucił, biorąc Mijun na ręce ,weszliście do domu ściągając kurtki i buty - kochanie idź do swojego pokoju - zwrócił się do małej, która kiwnęła tylko głową przyglądając się "obcemu" mężczyźnie i pobiegła na górę. Bracia usiedli w salonie, a ty przyniosłaś po gorącej herbacie
- To o czym chciałeś porozmawiać?- spytałaś nie patrząc na niego
- Ja....- zaczął wahając się- ja chciałem cię przeprosić (T.I), za to jak postąpiłem 5 lat temu. Byłem młody i bałem się odpowiedzialności. Wiem że uciekłem jak tchórz ...że cie zraniłem, ale proszę wybacz mi to ... oboje mi wybaczcie - mówił łkając- chce odzyskać rodzinę. Nawet nie wiecie jak się z tym czułem. Jaki byłem samotny przez te lata , obserwowałem was przez kilka dni i wyglądacie na szczęśliwych...
-Bo jesteśmy szczęśliwi , mam wspaniałą żonę , córkę i spodziewamy się kolejnego dziecka - powiedział Kwangmin obejmując cię ramieniem
- Wiem i nie chce tego psuć. Ja zaprzepaściłem swoją szanse, ale ty nie. Tylko błagam was, pozwólcie uczestniczyć mi w życiu małej. Nie jako ojcu, bo nie mam prawa się tak nazywać przez to jak postąpiłem. Dla niej to ty jesteś ojcem, który był i kochał ją od samego początku - spuścił głowę chowając ją w dłoniach, spojrzałaś na męża. Wstałaś z kanapy i podeszłaś do mężczyzny siedzącego w fotelu, kucnęłaś przed nim i przytuliłaś go. Po chwili również twój mąż  go obią , w tym monecie przeszła ci cała złość na niego , wiedział że źle zrobił i szczerze tego żałował . Byłaś szczęśliwa że pojednaliście się. Że znowu wszyscy jesteście razem ty, twój mąż , Mijun, Youngmin i chłopaki z zespołu. A za kilka tygodni pojawi się nowy członek waszej zwariowanej rodziny. Miałaś nadzieje ,że teraz będzie jeszcze lepiej. Całym sercem w to wierzyłaś.

2 komentarze:

  1. Szybko powiększyła się rodzinka, a tak w ogóle to chodźmy ulepić bałwana xD

    OdpowiedzUsuń
  2. Omo... Jakie to było urocze *u* ;3 <333
    To co, że długo was nie było, ja też mam swoje za uszami i od półtora miesiąca nic nie dodałam XDD (szczegół, że głównie z powodu ŚDM, ale ćśśś... XDD)
    Przecinki, przecinki, przecinki... Uwielbiany przez wszystkich temat XD Jak się czyta szybko, to się na nie większej uwagi nie zwraca, ale kiedy tylko się człowiek zaczyna zastanawiać nad tym, co czyta, te małe... eee... (dobra, zostańmy przy przecinkach xd) no więc te małe przecinki zaczynają kłuć po oczach >.<
    Jeśli macie dysleksję, lub po prostu nie bardzo ogarniacie interpunkcję, myślę, że dobrym pomysłem byłoby znalezienie sobie bety :3
    Pozdrawiam~

    OdpowiedzUsuń