****************

Odcinek 2
Pierwsze promienie słoneczne wdarły się do pokoju . Przetarłaś zaspane oczy wysuwając się z pod ciepłej pościeli. Leniwie wyszłaś z pokoju kierując się do kuchni w celu zrobienia sobie kawy.
-Możesz być trochę ciszej?- usłyszałaś zaspany głos
- A co książę spać nie może?- spytałaś z cwanym uśmieszkiem na twarzy , zaczynając celowo trzaskać szafkami
- O teraz już jestem twoim księciem?- spytał podnosząc się do siadu- ładna piżamka - dodał przyglądając ci się
- Nie doczekanie twoje- prychnęłaś wychodząc z kuchni. Kubek z kawą postawiłaś na szafce nocnej i zaczęłaś przeszukiwać szafę. Po długich minutach zdecydowałaś się na czerwoną sukienkę bez ramiączek , z szuflady wzięłaś bieliznę i zaczęłaś się przebierać. Gdy byłaś tylko w samej bieliźnie drzwi od sypialni otworzyły się i stanął w nich Taecyeon w samych bokserkach . Czym prędzej chwyciłaś sukienkę leżącą na łóżku zakrywając się nią
- Wyjdź!!- wrzasnęłaś nie ruszając się z miejsca
- A co wstydzisz się?- spytał podnosząc jedną brew do góry - i tak wszystko widziałem- dodał lekko się uśmiechając
- Zabije cię!! Normalnie ukatrupię i powieszę na suchej gałęzi, poćwiartuje i zakopie 100 m pod ziemią!!!- darłaś się wściekła .
- Wiesz , że groźby są karalne?- spytał wchodząc głębiej do pokoju
- Wynoś się!!- krzyknęłaś wściekła czerwieniąc się . Ciemnowłosy nie zwracając już uwagi na twoje krzyki , spokojnie podszedł do szafy wyciągając z niej swoje ubrania. Zanim wyszedł puścił do ciebie oczko. Gotując się ze złości chwyciłaś poduszkę leżącą na łóżku i cisnęłaś nią prosto w zamykane drzwi. Założyłaś sukienkę na swoje drżące z wściekłości ciało, umalowałaś się i uczesałaś . Do torebki wrzuciłaś wszystkie potrzebne rzeczy i nie odzywając się słowem wyszłaś z domku trzaskając drzwiami.
- Dzień dobry- przywitałaś się z recepcjonistką - chciałabym się dowiedzieć jakie macie atrakcje przeznaczone na dzisiaj ?
- Na ten tydzień mamy zaplanowane 3 atrakcje. Pierwsza to wspinaczka na Diamond Head , następna jest Pałac 'Lolani, a ostatnią jest Pomnik USS Arizona- odpowiedziała kobieta podając ci broszurki . Bardzo dokładnie przestudiowałaś każda z nich nie wiedząc którą wybrać. Ostatecznie zdecydowałaś się na Pałac 'Lolani . Kobieta wpisała cię na listę informując cie o godzinie i miejscu wyjazdu. Podziękowałaś jej i wyszłaś z holu kierując się do hotelowej restauracji. Gdy przeglądałaś kartę hotelowej restauracji , do twojego stolika ktoś się dosiadł. Nie wiedziałaś kim jest ta osoba, ponieważ uważnie studiowałaś menu . Czując na sobie czyjeś natarczywe spojrzenie, podniosłaś wzrok i na twojej twarzy od razu pojawiła się złość. Odłożyłaś kartę na stolik gwałtownie podnosząc się z krzesła i bez słowa odeszłaś. Taecyeon bo to on się do ciebie dosiadł podążył za tobą. Słyszałaś , że coś mówił , ale nie przywiązywałaś do tego uwagi. Nie chciałaś z nim rozmawiać. Irytował i wkurzał cię cały czas. W tej chwili pragnęłaś tylko jednego . Aby zostawił cię w spokoju. Zerknęłaś na komórkę zdając sobie sprawę z tego , że godzina wyjazdu zbliżała się nieubłaganie. "Jeszcze tylko 30 min i się go pozbędę" pomyślałaś siadając na krawężniku i ukrywając twarz między kolanami. Mężczyzna nie odstępował cię i cały czas przepraszał za to co stało się rano. Miałaś dość tego wyjazdu, tych wakacji i tego natręta. Przez cały czas ignorowałaś go, co było bardzo trudne. Musiałaś powstrzymywać się , żeby nie wybuchnąć , żeby nie nawrzeszczeć na niego i zdzielić go po łbie. Gdy tylko podjechał autobus , zerwałaś się i jak najszybciej weszłaś do pojazdu . Usiadłaś na końcu mając nadzieje ,że się go pozbyłaś. Jednak cała twoja nadzieje poszła w cholerę , gdy tylko dostrzegłaś tego idiotę idącego w twoim kierunku z uśmiechem na twarzy. "ale on ma piękny uśmiech" przeszło ci przez myśl " Ej o czym ty myślisz !! Przecież to kretyn i skończony idiota jest" skarciłaś się za poprzednią myśl o jego uśmiechu. Przez całą drogę jadaczka mu się nie zamykała , a ty coraz bardziej miałaś ochotę walnąć go w ta jego piękną buźkę.
- Zamkniesz się w końcu!!!- wrzasnęłaś na cały autobus patrząc na niego morderczym wzrokiem. Oczy wszystkich wczasowiczów były skierowane w waszą stronę.
- Musiał pan nieźle wkurzyć swoją dziewczynę -zaśmiał się jakiś młody chłopak .
- On nie jest moim chłopakiem -powiedziałaś marszcząc brwi - to tylko jakiś patafian mieszkający ze mną w jednym domku przez pomyłkę recepcjonistki- dodałaś
- Ale jaki przystojny patafian- odezwała się jakaś dziewczyna .
- Niby z której strony on przystojny? -spytałaś prychając
- Ej to było nie miłe- rzucił Taecyeon spuszczając głowę
- A to było miłe jak wlazłeś bez pukania do pokoju , gdy byłam w samej bieliźnie? -spytałaś nie patrząc na niego
- Ej no od dwóch godzin cię za to przepraszam ,a ty dalej się złościsz- powiedział zakładając ręce na torsie
- Będę się złościć tak długo jak będę chciała ,a tobie nic do tego- syknęłaś
- Jesteś niemożliwa- westchną
- A ty głupi- wytknęłaś mu język . Resztę drogi miałaś spokój .Na miejscu podziwiałaś przepiękny Pałac 'Lolani robiąc sobie masę zdjęć. Niekiedy w kadr wciskał ci się Taecyeon z głupimi minami. W końcu nie wytrzymałaś i zdzieliłaś go torebką po plecach. Jednak wybuch twojej małej agresyjki nie zrobił na chłopaku wrażenia. Nadal łaził za tobą i cię wkurzał co doprowadzało cię do szewskiej pasji. Naprawdę zastanawiałaś się , jak taki dorosły mężczyzna może zachowywać się gorzej od 5 letniego dziecka. Czasami chciało ci się śmiać z jego zachowania, jednak dusiłaś to w sobie. Przez cały wypad dogryzaliście sobie nawzajem . W drodze powrotnej doszłaś do wniosku , że mimo twoich zszarganych nerwów , wypad okazał się udany . Zmęczeni podróżą wróciliście do domku .
- Idę się kąpać- powiedział ciemnowłosy od razu po wejściu do środka.
- A po co mi ta informacja?- spytałaś zgryźliwie wchodząc za nim do sypialni.
- Żebyś mi nie weszła do łazienki - mruknął wyciągając z szafy czystą bieliznę i spodnie dresowe- no chyba , że chcesz- dodał posyłając do ciebie oczko
- Ta, ty byś był happy , gdybym poszła za tobą do łazienki ,zdarła z ciebie całe ubranie i zgwałciła w kabinie- powiedziałaś robiąc rozmarzoną minę
- A co chcesz?- spytał z szeroko otwartymi oczami
- To był sarkazm , wiesz w ogóle co to znaczy?- spytałaś patrząc na niego z politowaniem
- Nie jestem idiotą- fuknął urażony . Gdy wychodził z sypialni szeroko się uśmiechał widząc przed oczami tą śmieszną scenkę gwałtu dokonaną na dorosłym mężczyźnie przez drobną i niską dziewczynę.
- Z tym bym się kłóciła- mruknęłaś do siebie.
- Słyszałem- dobiegł cię krzyk dochodzący z korytarza a po chwili dźwięk zamykających się drzwi od łazienki. Myślałaś nad tym aby zrobić mu psikusa . Na palcach podeszłaś pod drzwi i nasłuchiwałaś czy leci woda . Gdy tylko ją usłyszałaś z wrednym uśmiechem delikatnie otworzyłaś drzwi rozglądając się po niej w poszukiwaniu jego ubrań. Po kilku sekundach zatrzymałaś na nich wzrok , powoli weszłaś do środka podchodząc do wieszaka jak najciszej . Gdy tylko miałaś jego spodnie razem z bielizną wyszłaś z łazienki , chichocząc cicho. Usiadłaś na kanapie w salonie i czekałaś. Przez nie całe 20 min siedziałaś jak na szpilkach z uśmiechem na ustach , gdy nagle usłyszałaś krzyk Taecyeona z łazienki.
- Ty mała wredna jędzo!!!- usłyszałaś kroki w korytarzu a po chwili twoim oczom ukazał się ciemnowłosy z ręcznikiem przepasanym wokół bioder. Ten widok sprawił , że lekko się zarumieniłaś . W tym momencie pomyślałaś że mężczyzna przed tobą wygląda bardzo seksownie i pociągająco. Szybko skarciłaś się za takie myślenie. - dlaczego weszłaś mi do łazienki i zabrałaś mi ciuchy?- spytał robiąc groźną minę, odruchowo zaczęłaś się cofać
- To jest zemsta za dzisiejszy ranek- wytknęłaś mu język
- Zemsta tak? -spytał mrużąc oczy- to teraz zobaczysz - zagroził zaczynając cię gonić . Goniliście się po całym domku . Już miałaś uciec na zewnątrz gdy poczułaś jak silne ramiona oplatają cię w pasie i zarzucają na ramie. Krzyczałaś machając nogami i rekami nadal trzymając ubranie ciemnowłosego .
- Ej co ty zamierzasz?- spytałaś z obawą w głosie , gdy zdałaś sobie sprawę , że mężczyzna kieruje się w stronę pomieszczenia z którego niedawno wyszedł
- Coś co ochłodzi twój temperament- odpowiedział . Oczami wyobraźni widziałaś jak Teacyeon uśmiecha się wrednie. Zatrzymał się koło wanny wrzucając cię do niej , odkręcając prysznic.
- aaaa!!! zimna- próbowałaś wyjść z wanny ale ten idiota ci to uniemożliwiał . Machałaś rękoma na wszystkie strony. W pewnym momencie zahaczyłaś dłonią o ręcznik przepasany na biodrach . Przez ten wypadek ręcznik opadł na ziemie . Kilka minut zajęło wam zrozumienie co się właśnie stało. Siedziałaś w wannie z szeroko otwartymi oczami i rozchylonymi ustami . Gdy on schylił się po puchata rzecz , ty w tym czasie uciekłaś do pokoju zamykając się od środka. Stałaś oparta plecami o drzwi mając przed oczami wypadek sprzed chwili. Nie mogłaś uwierzyć w to , że on stał przed tobą nagi, a ty byłaś zła o to ,że widział cię w bieliźnie. Zastanawiałaś się , czy teraz on jest zły na ciebie o obnażenie go. Podeszłaś do szafy wyciągając z niej suche ubranie. Gdy byłaś już przebrana opuściłaś pokój kierując się do kuchni . Przechodząc przez salon zauważyłaś jak ciemnowłosy siedzi na kanapie z rękoma na torsie i srogą miną. Spojrzałaś na niego w tym samym momencie co on na ciebie. Speszona spuściłaś głowę ,wchodząc do kuchni usłyszałaś cichy śmiech dochodzący z salonu . Zdziwiło cię to .
- Z czego się śmiejesz?- spytałaś o dziwo miłym głosem jednak nie odważyłaś się na niego spojrzeć. Zaczęłaś przyrządzać sobie herbatę.
- Z ciebie- usłyszałaś odpowiedz ,która zaskoczyła cię jeszcze bardziej- twoja mina była bezcenna
- Ciebie to bawi , że stałeś przede mną goły jak cię pan Bóg stworzył- spytałaś zaskoczona
- Owszem, w końcu jest się czym chwalić - odpowiedział dumny . "tak z tym się zgodzę " pomyślałaś oblewając się rumieńcem . Zalałaś torebkę wrzątkiem i wróciłaś bez słowa do pokoju. Z kubkiem w ręce usiadłaś na łóżku odpalając laptopa . Uruchomiłaś skype i zadzwoniłaś do przyjaciółki. Rozmawiałyście bardzo długo, opowiedziałaś jej o całym dzisiejszym dniu co spowodowało u niej ogromny wytrzeszcz . Znowu zaczęła upierać się przy swoim , twierdząc ,że on zaczyna ci się podobać. Jednak ty uparcie twierdziłaś ,że nie. Przekonywała cię , żebyś była dla niego milsza . Po 2 godzinach pożegnałaś się z nią i kończąc połączenie zamknęłaś laptopa. Wstałaś z łóżka kierując się do kuchni. Umyłaś kubek odstawiając go na suszarkę. Wróciłaś do pokoju , położyłaś się do łózka od razu zasypiając.
